ba-tarz

baszta rzemień

Z punktu widzenia handlu międzykontynentalnego, który początkowo sprowadzał się po prostu do eksploatacji innych lądów przez Europę, kluczowa i strategiczna była droga morska. Przy wszystkich swoich wadach również dziś stanowi ona istotny kanał, choć siłą rzeczy wspierany również innymi środkami transportu. Ważny był jednak także transport lądowy, a wozy konne sprawdzały się umiarkowanie. Inżynierowie zaczęli rozważać nowe możliwości.

Po pierwsze starano się pokrywać państwa możliwie gęstymi sieciami dróg, ułatwiających poruszanie się z miasta do miasta. Dzięki utwardzonemu podłożu podróż konna była łatwiejsza, choć rzecz jasna nie była to poprawa efektywności, o jakiej wszyscy marzyli. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z pierwszymi projektami kolei, która stopniowo przechodziła ewolucję aż do kształtu, który doskonale znamy dziś. W swoich pierwszych odsłonach kolej poruszała się także dzięki sile koni, jednak z przyczyn obiektywnych zwierzęta te nie były w stanie zapewnić szybkiego i wydajnego transportu.